"Godzina 8.30 pobudka. Oczko otwieram lewe i zawieszam na moim czerwono-białym jednośladzie (Jarzębina się nazywa). Wskakuję pod prysznic. Prawe oko zawieszam po wyjściu z wanny, tylko że teraz widzę ja z drugiej strony. Tez ładnie wygląda. Uśmiecha się do mnie i dziękuje za super przejażdżkę wczoraj po mieście. Mogla się spotkać z tyloma innymi kolegami i koleżankami jednośladami. Przejechać się w dowolne miejsce w dowolnym czasie. Jak tylko chciała. Wymienić zdanie i ponarzekać na dwuślady które od czasu do czasu wprowadzały zamęt i strach w trakcie podróży. Ale w niczym to jej nie przeszkadza. Lubi to.
Po śniadanku i kąpieli to jest około południa schodzę do garażu i wskakuje na biała damę. Ta mi towarzyszy zawsze gdy śmigam po miastach w Polsce i w Europie. Udało jej się być w Niemczech oraz w Anglii. To też bardzo lubi choć nie najlepiej wspomina momenty gdy musi być rozebrana by zmieścić się do pokrowca rowerowego.
Moja Biała Dama jest wiernym towarzyszem przy każdym spotkaniu z przyjaciółmi lub imprezie rowerowej. Jestem jej wdzięczna że zawsze pomaga mi się przemieścić do różnych miejsc gdzie mam coś do załatwienia i zależy mi na czasie. Wieczorami wpadamy razem na Grę w Polo na boisku pod Pałacem kultury, trzy razy w tygodniu od godziny 18.30. Zdarza nam się tam zabalować nawet do 21.00 - 22.00. Po energicznej grze daje jej odpocząć na haczyku w SKM w drodze powrotnej do domu. Często bywa też tak ze nie mam już dojazdu o późnych porach do domu więc już na ostatnich kroplach sił potrafi mnie dowieźć jeszcze te ostatnie 24km z centrum. Bardzo jestem jej wdzięczna że mnie jeszcze ani razu nie zawiodła. Jesteśmy zgraną parą i wiem ze nic tego nie zmieni :) Dzień bez roweru to dzień stracony!!!"
19.10.2010 Park Żeromskiego
Przyglądam się rowerowej Warszawie, czyli wszystkim którzy wybrali wolność przemieszczania się po naszym mieście na dwóch kółkach. Jestem ciekaw dlaczego wybraliście rower, dokąd jeździcie, na czym jeździcie, czy kochacie swoje rowery, no i jak Wam się jeździ po Warszawie? warszawarowerowa@gmail.com
środa, 20 października 2010
poniedziałek, 18 października 2010
piątek, 15 października 2010
Michał
"Do takiej regularnej jazdy namówił mnie mój starszy brat, choć myślę, że to było na zasadzie podziwu. Od tamtego czasu jeździmy przez cały rok. Poruszamy się na swych rowerach po mieście, odwiedzamy rodzinę na mazurach, ale także spełniamy swoje marzenia. W tym roku wybraliśmy się w całkiem niezłą podróż, do cioci... na Sycylię. To strasznie zaraża, już myślimy nad kolejnymi mniejszymi i większymi wycieczkami. Uważam, że rower to- tuż po psie- najlepszy przyjaciel człowieka."
12.10.2010 ul. Wojska Polskiego
12.10.2010 ul. Wojska Polskiego
środa, 22 września 2010
Szymon - Xun Vixx
"Nazywam się Szymon Kurzacz, na Warszawskiej Masie Krytycznej znany jako Xun Vixx. Rowerami poziomymi zajmuję się od pięciu lat. Wcześniej pracowałem na poziomych velo taksówkach. Egzemplarz na którym siedzę to moja piąta konstrukcja i jednocześnie druga prywatnego użytku. Rower ma krótką bazę - 1.80m długości, mieści się w każdej windzie i można postawić go na bagażniku. Stary miał ponad 2.5m i nigdzie się nie mieścił. Aktualnie planuję budowę kolejnego roweru, który będzie jeszcze lepszy od poprzednich."
link dla zainteresowanych konstrukcjami Szymona: http://poziome.republika.pl/techno45.html
21.09.2010 ul. Broniewskiegolink dla zainteresowanych konstrukcjami Szymona: http://poziome.republika.pl/techno45.html
poniedziałek, 13 września 2010
Antek
"Rower w mieście jest dla mnie najprzyjemniejszym, najekonomiczniejszym i najszybszym środkiem transportu. Po Warszawie jeździ się super jeśli tylko nie pozwoli się kierowcom aut i autobusów sprowadzić siebie do użytkownika drogi 2 kategorii. Poza miastem turystykę rowerowa uważam za jedna z najmilszych form rekreacji. Myślę ze po przejechaniu parunastu tysięcy km człowiek jest w stanie przywiązać się do swojego roweru."
04.09.2010 ul. Tamka 40 http://osir-cafe.blogspot.com/
04.09.2010 ul. Tamka 40 http://osir-cafe.blogspot.com/
sobota, 11 września 2010
Vi czyli Patryk
"Jeżdżę na rowerze, ponieważ uważam że jest to najbardziej efektywny środek lokomocji w mieście. Od 5 lat sezon dla mnie trwa 365 dni w roku. Uważam, że Warszawa jest jednym z najlepszych miast dla rowerów. Naprawdę jeździłem w kilku miastach europejskich kilkunastu w Polsce i poza Kopenhaga i Gdańskiem [zaznaczam, że nie byłem w Holandii] Warszawa jest absolutnie bezkonkurencyjna. A rower, to oprócz kilku gadżetów z Japonii sygnowanych NJS to przede wszystkim rama Romet Super, najlepsza rama jaka kiedykolwiek była robiona przez Rometa. Oczywiście w oryginalnym malowaniu."
04.09.2010 ul. Tamka 40 http://osir-cafe.blogspot.com/
04.09.2010 ul. Tamka 40 http://osir-cafe.blogspot.com/
czwartek, 9 września 2010
Jagoda
"Jestem studentką psychologii klinicznej, pracuję w klubokawiarni OSiR.
Mieszkam dosyć daleko od centrum, więc wygodniej mi dostać się tam na rowerze niż stać w korkach, poza tym bardzo lubię jeździć rowerem. Fajne są nocne powroty na rowerze z pracy, o 4 rano właściwie nie jeżdżą samochody i prawie nie ma ludzi. Marzy mi się więcej ścieżek rowerowych."
04.09.2010 kładka nad ul. Tamka http://osir-cafe.blogspot.com/
04.09.2010 kładka nad ul. Tamka http://osir-cafe.blogspot.com/
środa, 8 września 2010
Radek Duda - muzyk, kompozytor
"Jestem muzykiem, pracuję w klubokawiarni "Osir". Rower to dla mnie wolność, niezależność, powietrze. On mocno przyczynił się do tego że jeszcze bardziej pokochałem Warszawę. Od lat mam ten sam egzemplarz, dużo razem przejechaliśmy i przeżyliśmy."
04.09.2010 ul. Tamka http://osir-cafe.blogspot.com/
04.09.2010 ul. Tamka http://osir-cafe.blogspot.com/
poniedziałek, 6 września 2010
Zuzia
"Studiuję socjologię na UW, pracuję w Osirze.
Rower traktuję funkcjonalnie, pozwala mi się przemieszczać po mieście dużo szybciej niż na piechotę. Można nim wszędzie dojechać i z czasem okazuje się, że Warszawa ma więcej do zaproponowania niż główne trasy autobusowe.
Od kiedy przerzuciłam się na kolarkę, której nie oddałabym za żadne skarby, jest mi dużo wygodniej wracać w nocy z Osiru do domu, muszę tylko pamiętać o światełkach, które czasem same się wyłączają."
04.09.2010 ul. Tamka 40 http://osir-cafe.blogspot.com/
Rower traktuję funkcjonalnie, pozwala mi się przemieszczać po mieście dużo szybciej niż na piechotę. Można nim wszędzie dojechać i z czasem okazuje się, że Warszawa ma więcej do zaproponowania niż główne trasy autobusowe.
Od kiedy przerzuciłam się na kolarkę, której nie oddałabym za żadne skarby, jest mi dużo wygodniej wracać w nocy z Osiru do domu, muszę tylko pamiętać o światełkach, które czasem same się wyłączają."
04.09.2010 ul. Tamka 40 http://osir-cafe.blogspot.com/
wtorek, 31 sierpnia 2010
Jurek
"Jadę do szkoły. Kocham rower nawet w deszczu. Lubię oderwać się od codzienności, na ulicach jest pusto więc fajnie jest pojeździć i odreagować jeżdżąc po kałużach"
31.08.2010 rondo Babka
31.08.2010 rondo Babka
sobota, 21 sierpnia 2010
Alicja - rowerowa przodowniczka!
Alicja jest specjalistką w zakresie lingwistyki. Oprócz tego fotografuje, maluje i śpiewa…
Zanim zdążyłem zadać jakiekolwiek pytanie, sama opowiedziała mi o swoich rowerach:
Zanim zdążyłem zadać jakiekolwiek pytanie, sama opowiedziała mi o swoich rowerach:
"Jeżdżę na rowerze - po Warszawie i nie tylko. Mam na stanie w domu dwa swoje rowery: jeden holenderski i jedną kolarkę. Oprócz tego mam też kolarkę Meridy, która należy do taty mojego ukochanego. I jeszcze rower współlokatora, który ma tyle różnych dziwnych gadżetów poprzyczepianych i jest tak drogi, że boję się na nim wyjechać, mimo że współlokator powiedział że mogę, ale na własną odpowiedzialność" :)
czwartek, 19 sierpnia 2010
Daria - krakowianka w Warszawie
"Rower to oprócz mojego chłopaka najważniejsze co posiadam. Kupiłam go dwa lata temu i nie wyobrażam sobie teraz życia bez roweru, zwłaszcza w Warszawie. Ponieważ jestem typową krakowianką, rower to jedyny środek transportu z którego korzystam. Niczym innym się nie da jeździć. Rowerem też nie jest łatwo poruszać się po Warszawie, mieszkam przy ulicy Puławskiej i tam niestety jesteśmy pozbawieni ścieżek rowerowych."
11.08.2010 ul. Marszałkowska
11.08.2010 ul. Marszałkowska
środa, 18 sierpnia 2010
Joanna
"Mój rower jest moim przyjacielem, bardzo go lubię bo ma typowo damski charakter. Jest wygodny, ma wysoko uniesioną kierownicę, komfortowe siodełko, bagaż z przodu, bagaż z tyłu czyli wszystko co potrzebne do przemieszczania się po mieście. W Warszawie to mój rowerowy debiut, jestem z Wesołej i tam z przyjemnością poruszam się na rowerze. Teraz wypatruję ścieżek rowerowych i jestem zdziwiona bo tutaj przy ul. Marszałkowskiej ścieżka gdzieś ginie."
11.08.2010 Plac Konstytucji
11.08.2010 Plac Konstytucji
niedziela, 15 sierpnia 2010
piątek, 13 sierpnia 2010
Marta i Klaudyna
Marta studentka resocjalizacji i charakteryzatorka.
"W Warszawie jest mało ścieżek rowerowych i jeździ się kiepsko, właśnie przed chwilą miałyśmy zajście, dziadek zwrócił nam uwagę że jedziemy po chodniku a nie po ścieżce dla rowerów, wyjechałam dosłownie pół metra za ścieżkę, piesi za to mogą chodzić po ścieżkach rowerowych! ...mój rower do niedawna był jeszcze urządzeniem stojącym w piwnicy ale stwierdziłam że go stamtąd wyciągnę i teraz spędzam z nim dużo czasu"
Klaudyna studentka ochrony środowiska.
"Rower to dobra rozrywka, ruch i sport. Ostatnio jeżdżę więcej ponieważ mam znajomych rowerowych maniaków. Zabrali mnie na wycieczkę i zaraziłam się od nich. Myślę że od tego zacznie się moja przygoda z rowerem. Zapraszam na stronę internetową http://www.rowerowimaniacy.pl/ "
11.08.2010 kładka nad al. Armii Ludowej
"W Warszawie jest mało ścieżek rowerowych i jeździ się kiepsko, właśnie przed chwilą miałyśmy zajście, dziadek zwrócił nam uwagę że jedziemy po chodniku a nie po ścieżce dla rowerów, wyjechałam dosłownie pół metra za ścieżkę, piesi za to mogą chodzić po ścieżkach rowerowych! ...mój rower do niedawna był jeszcze urządzeniem stojącym w piwnicy ale stwierdziłam że go stamtąd wyciągnę i teraz spędzam z nim dużo czasu"
Klaudyna studentka ochrony środowiska.
"Rower to dobra rozrywka, ruch i sport. Ostatnio jeżdżę więcej ponieważ mam znajomych rowerowych maniaków. Zabrali mnie na wycieczkę i zaraziłam się od nich. Myślę że od tego zacznie się moja przygoda z rowerem. Zapraszam na stronę internetową http://www.rowerowimaniacy.pl/ "
11.08.2010 kładka nad al. Armii Ludowej
czwartek, 12 sierpnia 2010
Kuba
"Poza pracą nie jeżdżę rowerem rekreacyjnie. Robię około 2000 do 2500 km miesięcznie więc już mi się nie chce jeździć w czasie wolnym. Kiedyś jeździłem ale teraz po 8 latach pracy w kurierce to już wystarczy... plusem jazdy po Warszawie są fajne parki, minusem wciąż jeszcze kierowcy..."
11.08.2010 Plac Piłsudskiego
11.08.2010 Plac Piłsudskiego
wtorek, 10 sierpnia 2010
Monika
Studiuje politologię, po Warszawie przemieszcza się wyścigowym bmxem Schwinna.
"Rower to przede wszystkim przyjemny sposób przemieszczania się. Latem nie chcę jeździć samochodem, nie chcę jeździć środkami komunikacji miejskiej. Jeżdżę bmxem bo jest mały, lekki, mogę nim wszędzie wjechać..."
10.08.2010 ul. Stawki
"Rower to przede wszystkim przyjemny sposób przemieszczania się. Latem nie chcę jeździć samochodem, nie chcę jeździć środkami komunikacji miejskiej. Jeżdżę bmxem bo jest mały, lekki, mogę nim wszędzie wjechać..."
10.08.2010 ul. Stawki
niedziela, 8 sierpnia 2010
Michał - świetlisty jeździec
"Aktualnie jestem bezrobotny, rower jest dla mnie środkiem poruszania się po Warszawie, tak jak autobus, tramwaj i metro. Te wszystkie lampki są tylko dla bezpieczeństwa. Po Warszawie jeździ się średnio, ale przez korki się przebijam. Mam przesłanie do innych, żeby przesiedli się z tych durnowatych samochodów na rowery."
07.08.2010 Krakowskie Przedmieście
07.08.2010 Krakowskie Przedmieście
Michał - riksza numer 11
Michał lat 34. W sezonie wozi warszawiaków i turystów rikszą. Zajmuje się również malarstwem tuszowym oraz sztukami walk.
"Rower to całe moje życie, w skrócie C.M.Ż. Warszawa i tak zawsze będzie rowerowa"
Z Michałem można umówić się telefonicznie na przejazd ulicami Warszawy. Tel: 790 360 026
07.08.2010 ul.Chmielna
"Rower to całe moje życie, w skrócie C.M.Ż. Warszawa i tak zawsze będzie rowerowa"
Z Michałem można umówić się telefonicznie na przejazd ulicami Warszawy. Tel: 790 360 026
07.08.2010 ul.Chmielna
wtorek, 3 sierpnia 2010
Donata
"Rower jest dla mnie głównie środkiem komunikacji, ale też czymś przyjemnym, czymś co daje mi wolność... jadę właśnie do pracy"
Warszawa 01.08.2010
Warszawa 01.08.2010
Subskrybuj:
Posty (Atom)



















