"Rower to wolność i mobilność. Po Warszawie jeździ się czasem lepiej czasem gorzej."
Przyglądam się rowerowej Warszawie, czyli wszystkim którzy wybrali wolność przemieszczania się po naszym mieście na dwóch kółkach. Jestem ciekaw dlaczego wybraliście rower, dokąd jeździcie, na czym jeździcie, czy kochacie swoje rowery, no i jak Wam się jeździ po Warszawie? warszawarowerowa@gmail.com
czwartek, 5 czerwca 2014
"Ta kolarzówka to moja miłość, jeździłem wcześniej na rowerze ale nigdy z takim sercem jak do niej. Jest najpiękniejsza jaką sobie wymarzyłem, niektórzy mówią że ma barwy Francji inni że Rosji, kojarzy się też z Kapitanem Ameryką. Jest bardzo szybka, chociaż bardzo ciężko jeździ się na tak szybkim rowerze po Warszawie."
czwartek, 20 marca 2014
"Jeździsz zawodowo?"
"Tak, w klubie Sante BSA Whistle."
"Jakie miejsce zajmuje rower w twoim życiu?"
"Jest najważniejszy, dużo jeżdżę, lubię trenować, startuję w zawodach. Jest moją pasją."
"Warszawa i rower?"
"Nie bardzo, kierowcy są chamscy, ścieżki są z kostki i do tego ludzie wyprowadzają tam często psy."
"Tak, w klubie Sante BSA Whistle."
"Jakie miejsce zajmuje rower w twoim życiu?"
"Jest najważniejszy, dużo jeżdżę, lubię trenować, startuję w zawodach. Jest moją pasją."
"Warszawa i rower?"
"Nie bardzo, kierowcy są chamscy, ścieżki są z kostki i do tego ludzie wyprowadzają tam często psy."
"Opowiedz mi o swoim rowerze."
"Dostałam go w zeszłym roku na urodziny od mojego męża. Kupił stary rower, wyremontował i pomalował. Od tamtej pory cały czas na nim jeżdżę, nie rozstajemy się. Nauczyłam się z nim wszędzie wchodzić, po schodach, do metra. Bardzo przyjemnie mi się na nim jeździ no i jest ładny."
"Dostałam go w zeszłym roku na urodziny od mojego męża. Kupił stary rower, wyremontował i pomalował. Od tamtej pory cały czas na nim jeżdżę, nie rozstajemy się. Nauczyłam się z nim wszędzie wchodzić, po schodach, do metra. Bardzo przyjemnie mi się na nim jeździ no i jest ładny."
Robert
"Jak to się stało że prowadzisz warsztat rowerowy?”
"Od dzieciństwa interesowałem się grzebaniem przy różnego rodzaju sprzętach a jako że dużo jeździłem na rowerze, siłą rzeczy zacząłem grzebać i przy nich. Doszedłem przy tym do takiej wprawy, że mogłem zacząć traktować to jako źródło utrzymania i tak przez kilka lat odbywałem praktyki i w późniejszym czasie pracowałem w przeróżnych serwisach rowerowo - narciarskich. Gdy tylko odłożyłem wystarczającą ilość pieniędzy postanowiłem spróbować działać na własną rękę.. i oto jestem
Z tego miejsca muszę podziękować rodzinie i przyjaciołom bo bez nich nie byłoby to możliwe."
"Jakie miejsce w twoim życiu zajmują rowery?"
"Bardzo ważne, dzięki nim robię to co lubię a stąd już tylko kroczek do pełni szczęścia."
https://www.facebook.com/thehillwarsztat?fref=ts
"Od dzieciństwa interesowałem się grzebaniem przy różnego rodzaju sprzętach a jako że dużo jeździłem na rowerze, siłą rzeczy zacząłem grzebać i przy nich. Doszedłem przy tym do takiej wprawy, że mogłem zacząć traktować to jako źródło utrzymania i tak przez kilka lat odbywałem praktyki i w późniejszym czasie pracowałem w przeróżnych serwisach rowerowo - narciarskich. Gdy tylko odłożyłem wystarczającą ilość pieniędzy postanowiłem spróbować działać na własną rękę.. i oto jestem
Z tego miejsca muszę podziękować rodzinie i przyjaciołom bo bez nich nie byłoby to możliwe."
"Jakie miejsce w twoim życiu zajmują rowery?"
"Bardzo ważne, dzięki nim robię to co lubię a stąd już tylko kroczek do pełni szczęścia."
https://www.facebook.com/thehillwarsztat?fref=ts
czwartek, 16 stycznia 2014
Ania
"Co cię skłoniło do jazdy rowerem zimą?"
"Postanowiłam spróbować."
"I jak Ci się jeździ?"
"Super, jest ciepło, myślałem że będzie mi zimno ale się rozgrzałam."
"Masz jakieś sposoby na niską temperaturę?"
"Jeszcze nie, jak zmarznę to będę kombinować, pewnie kupię ciepłę rękawice."
poniedziałek, 4 listopada 2013
Adamos
"Moja rącza Gazelle'ka wozi mnie po mieście już blisko 4 rok. Kupiłem ją w sklepie rowerowym na Kabatach. To była miłość od pierwszego wejrzenia. Kiedy wszedłem do sklepu i ją zobaczyłem, świat zawirował mi w głowie i pomyślałem sobie: "to Ona!". Po kilkunastu minutach mogłem już śmigać w kierunku Centrum i dalej na mój ukochany Muranów.
Jestem zdania, że generalnie miasto zmierza w kierunku rozwiązania problemów rowerzystów, ale... zbyt powoli. Brak rozwiązań poprawiających infrastrukturę frustruje wszystkich. Jednym przeszkadza jeżdżenie po chodnikach, innym po ulicach. Ważne jest jednak, żeby inicjatorami zmian byli sami wielbiciele rowerów, bo to od ich pomysłów i aktywności na różnych polach może się coś zmienić w głowach włodarzy naszego miasta. Bardzo ważna jest też sama kultura rowerowa. Skinienie głowy, czy uśmiechnięcie się do ustępującego pierwszeństwa jest miłe i to ono zmienia w głowach ludzi podejście do roweru, rowerzysty czy do tego sposobu poruszania się po naszym mieście.30.10.2013, Młynarska 16
Pan Jacek
czwartek, 31 października 2013
czwartek, 24 października 2013
Ola i Hubert
H: "Z wyjątkiem czerwonych ścieżek rowerowych, na których jest strasznie ślisko w taką pogodę, po Warszawie jeździ się bardzo fajnie. Wszędzie można dostać się szybciej niż samochodem czy tramwajem."
O: "A najlepiej się jeździ dookoła Warszawy, po bunkrach i lasach."
16.10.2013, ul. Andersa poniedziałek, 21 października 2013
Anna
"Mam 55 lat, a na rowerze jeżdżę dopiero od czterech. Dzieci mojego brata mieszkające na wsi, nauczyły mnie jeździć pomiędzy tirami, więc w Warszawie jeździ mi się bardzo spokojnie. Nie lubię tylko jeździć po ulicy, nigdy nie prowadziłam samochodu i nie znam przepisów ruchu drogowego. Jak wjeżdżam na ulicę, to się po prostu boję. Poza tym jestem rencistką i mam zachwiania równowagi. Jeżeli czuję, że mam atak, zsiadam z roweru. Również z tego powodu nie nadaję się do jazdy po ulicy, mogę stwarzać zagrożenie dla siebie i dla innych.
Rower, na którym jeżdżę, należał jeszcze do mojego taty..."
16.10.2013 ul. MickiewiczaMonika
"Wracam ze Śródmieścia. Pogoda jest jeszcze dobra, nie ma deszczu, śniegu czy wiatru, rowerem jedzie się tak samo szybko jak komunikacją miejską.
Lubię jeździć po Warszawie na rowerze. Nie lubię tylko ciężkiego podjazdu na most Północny w drodze na Pragę. Ciężko wjechać na tę górkę"
16.10.2013 ul. Mickiewicza

Lubię jeździć po Warszawie na rowerze. Nie lubię tylko ciężkiego podjazdu na most Północny w drodze na Pragę. Ciężko wjechać na tę górkę"
16.10.2013 ul. Mickiewicza

środa, 9 października 2013
Pan Ryszard
"Mam już skończone 85 lat. Jeżdżę, żeby rozruszać kości na stare lata. Rower to ruch! Nogi nie za bardzo już służą, ale na rowerze czuję się jeszcze w miarę dobrze. Równowagę jeszcze trzymam.
A dokąd dziś będzie? Nie wiem..."
07.10.2013 Park Moczydło
A dokąd dziś będzie? Nie wiem..."
07.10.2013 Park Moczydło
sobota, 5 października 2013
Adrian z tatą
"Mam 2.5 roku, uczę się jeździć na rowerze. Więcej nie powiem, bo się wstydzę..."
04.10.2013 ul. Kochanowskiego
04.10.2013 ul. Kochanowskiego
piątek, 4 października 2013
Agata
warszawarowerowa: "Masz fajne kuleczki na szprychach"
Agata: ''Tak, są urocze, wszyscy je kochają, zwłaszcza sąsiedzi z klatki schodowej, kiedy hałasuję wychodząc rano do pracy."
01.10.2013 ul. Broniewskiego
Zuza
"Lubię po szkole zrelaksować się na rowerze, posłuchać muzyki. Jeżdżę po Żoliborzu i Bielanach"
01.10.2013 droga rowerowa przy Alei Armii Krajowej
01.10.2013 droga rowerowa przy Alei Armii Krajowej
Subskrybuj:
Posty (Atom)































